Dear White People (Drodzy Biali Ludzie) || Wielokulturowość na kanapie

Dzisiejszy wpis z serii „Wielokulturowość na kanapie” jest bezpośrednim odniesieniem do wydarzeń w USA, gdzie od kilku dni trwają protesty i zamieszki po śmierci Afroamerykanina George’a Floyda. Mężczyzna zmarł wskutek zatrzymania przez policję w Minneapolis. Do sieci trafiło nagranie, na którym widać jak jeden z policjantów brutalnie (przez 8 minut) przyciska kolanem szyję mężczyzny do ziemi. Mężczyzna krzyczy, że nie może oddychać, jednak policjant nie reaguje. To właśnie te słowa Floyda „Nie mogę oddychać” („I can’t breathe”) stały się głównym hasłem protestów w USA. 

Protesty, które obserwujemy są jednymi z wielu, które przez lata przetaczały się przez Stany Zjednoczone w związku z ogromną brutalnością policji wobec czarnoskórych osób, zwłaszcza młodych mężczyzn. Sprawa jest niezwykle skomplikowana i sięga swoimi korzeniami aż do kolonializmu i niewolnictwa, lat segregacji rasowej i systemowego rasizmu. Protesty wobec brutalności policji nabrały na sile, gdy w 2013 roku, policjant zastrzelił czarnoskórego nastolatka – Trayvona Martina. To właśnie wtedy rozpoczął się ruch Black Lives Matter, który przybrał na sile wskutek kolejnych kolejnych dwóch śmierci – Michaela Browna i Erica Gardnera. Dzięki temu ruchowi społecznemu rozpoczęła się ogólnokrajowa dyskusja na temat rasizmu i brutalności policji wobec czarnych osób. 

O ruchu Black Lives Matter możecie więcej posłuchać w wywiadzie z jego założycielkami:

Serial, który chcemy Wam dzisiaj polecić, to „Dear White People”. Jego fabuła rozgrywa się na kampusie jednej z uczelni Ligi Bluszczowej, która gromadzi najlepsze uniwersytety w Stanach. Główna bohaterka – Sam White prowadzi audycję radiową pod tytułem „Dear White People”, w ramach której opowiada o przywilejach, które mają biali studenci, często nie zdając sobie z tego sprawy, a także problemach i wyzwaniach, które dotykają czarną społeczność uczelni. Przyglądając się życiu bohaterów, widzimy wiele postaw wobec rasizmu, ale także wobec odnajdywania tożsamości zbiorowej i indywidualnej.

Akcja serialu rozpoczyna się od imprezy „Black Face”, w której uczestniczy wielu białych studentów i studentek, a jej tematem przewodnim – jak sama nazwa wskazuje – jest „Black Face”, czyli charakteryzacja na czarnoskórą osobę. To jeden z przejawów rasizmu, który w Stanach Zjednoczonych jest oficjalnie potępiany, jednak jak praktyka wskazuje, wydarzenie nie zostało przez nikogo oprotestowane, przeciwnie, bezrefleksyjnie wzięło w nim udział wiele osób. W Stanach zjawisko było obecne w popkulturze przez wiele lat, a więcej o nim możecie dowiedzieć się tutaj:

W Polsce ze zjawiskiem „Black Face” mogliśmy się spotkać chociażby podczas programu „Twoja twarz brzmi znajomo”, gdzie uczestnicy występowali w charakteryzacjach czarnoskórych artystów. Praktyka, wydawałoby się niewinna, w końcu w całym show chodzi o to, by uczestnicy do złudzenia przypominali artystów, na których są ucharakteryzowani. Jednak ta ignorancja słusznie spotkała się z międzynarodowym oburzeniem.

Wszystkie ważne wątki społeczne serialu „Dear White People” są umieszczone w rzeczywistości kampusu uniwersyteckiego, wśród przyjaźni, romansów i zwykłego studenckiego życia. Uczelnia jest mikrokosmosem, w którym jak w soczewce skupiają się problemy całego złożonego, amerykańskiego społeczeństwa. Wśród poruszonych wątków znajdziemy m.in. zagadnienie „odwrotnego rasizmu”, związki międzyrasowe, problem z brutalnością policji wobec czarnoskórych osób, ale też, wydawałoby się banalny, problem czarnoskórych osób ze znalezieniem fryzjera, który będzie wiedział, jak je odpowiednio strzyc. 

Część wątków może być na pierwszy rzut oka trudna do zrozumienia dla polskiego widza, gdyż wynikają bezpośrednio z historii kolonializmu, niewolnictwa i złożoności społeczeństwa amerykańskiego, ale moim zdaniem jest to tym ciekawsze do obejrzenia i prowadzi do lepszego zrozumienia obecnej sytuacji w Stanach Zjednoczonych i jej złożonych kontekstów i przyczyn.

Serial ma 3 sezony, każdy po 10 odcinków o długości ok. 30 minut. Jest dostępny na Netflixie.

Autorka tekstu: Joanna Antonik

 

Skip to content